Na imię miała Alisa i mieszkała nad morzem. Jej życie było całkiem zwyczajne. Marzyła o balecie, śpiewała w dziecięcym chórze i chodziła do szkoły specjalnej.
Kiedy miała 6 lat przestała mówić. Kiedy miała 17 przeprowadziła się do Moskwy, a kiedy miała 18 poznała jego... i zniknęła.
W wielkich miastach takie rzeczy zdarzają się cały czas.
"Mała syrenka była moją ulubioną bajką w dzieciństwie. Może dlatego, że jest to jedyna bajka ze smutnym zakończeniem, a ja generalnie bardzo lubię smutne historie. Jednak zupełnie nie chciałam adaptować baśni Andersena, po prostu istnieją pewne zbieżności np. w fabule czy w zielonych włosach dziewczyny..." - mówi reżyser filmu Anna Melikjan.