Scenarzysta i producent Bernd Eichinger ("Pachnidło" i "Upadek" ) wraz z reżyserem Uli Edelem ("Piekielny Brooklyn") przenieśli na ekran powieść Stefana Austa. "BAADER - MEINHOF" to oparty na faktach obraz krwawych i niespokojnych lat działalności grupy terrorystycznej RAF, która powstała w Niemczech w latach 70-tych. Film otrzymał nominację do tegorocznych Złotych Globów w kategorii: "Najlepszy Film Zagraniczny".
Podczas wizyty Szacha Iranu w Berlinie dochodzi do krwawo stłumionych przez policję zamieszek na ulicach miasta. To stanie się iskrą, która poderwie dwoje młodych ludzi: Andreasa Baadera (w tej roli Moritz Bleibtreu, którego ostatnio można było obejrzeć w filmie braci Wachowskich "Speed Racer") i Ulrike Meinhof (zagrana przez Martinę Gedeck, znaną z filmów m.in.: "Dobry Agent" i "Życie na podsłuchu") do stawienia oporu przeciwko prawicowym tendencjom polityki rządu i stanie się przyczyną powołania tajnej organizacji.
Wkrótce znana ona będzie całemu światu jako RAF (Red Army Faction - Frakcja Czerwonej Armii), odpowiedzialna w latach 70 - tych za zamachy bombowe, kradzieże i morderstwa. Działalność RAF doprowadziła w 1977 r. do poważnego kryzysu w państwie, zwanego "niemiecką jesienią".
"Baader - Meinhof" to dynamiczny i pełen dramatyzmu obraz powstania jednej z najsłynniejszych organizacji terrorystycznych ubiegłego stulecia. Świetna praca kamery Rainera Klausmanna, autora zdjęć do tak znaczących tytułów niemieckiej kinematografii jak "Upadek", "Głową w mur" czy "Eksperyment". Pełen dramatyzmu obraz przemian społecznych i portret dwójki ludzi, których skutki działań wpłynęły na historię naszego współczesnego świata.